Czym jest spread walutowy?

Pojęcie to pojawia się w dyskusjach na temat kredytów zaciąganych w obcych walutach. Zrozumienie istoty tego pojęcia jest o tyle ważne, że w umowach kredytowych nie wspomina się o nim jasno, a wpływa on znacząco na całkowity koszt kredytu.

Spread walutowy to różnica między kursem sprzedaży i kursem kupna (dla kredytu – danej waluty). W przypadku kredytu udzielanego w obcej walucie, bank przelicza kredyt po kursie kupna waluty kredytu (który jest niższy), zaś spłata opiera się na dziennym kursie sprzedaży waluty (który jest wyższy). Co to oznacza dla kredytobiorców? Otóż podczas zaciągania kredytu walutowego jego koszt całkowity jest powiększany o wartość spreadu.

Bank wypłaca kredytobiorcy kwotę kredytu po cenie zakupienia waluty. Spłata rat odbywa się potem po cenie sprzedaży tej waluty. Co istotne, w kolejnych latach trwania umowy kredytowej wartość procentowa spreadu może ulegać znaczącym zmianom. Pojawia się także ryzyko walutowe. Oznacza to, że warunki kredytu, które na początku są korzystne, potem zmienić się mogą na bardzo niekorzystne, Tak stało się w przypadku Polaków, którzy zaciągnęli kredyty we frankach. Warto wskazać też na dowolność banków w ustalaniu spreadu (może wynosić kilka albo nawet kilkanaście procent).

Najlepsze chwilówki

Spłata kredytu walutowego polega na tym, że w określonym terminie bank pobiera z konta należną mu kwotę w złotówkach – musi ona odpowiadać równowartości raty wyrażonej w obcej walucie, na podstawie dziennego kursu waluty, podanego przez dany bank. Kredyt w obcej walucie można również spłacać samodzielnie w konkretnej obcej walucie. Wtedy spread traci na znaczeniu. Kredytobiorca sam zakupuje obcą walutę, szukając najkorzystniejszych ofert dla siebie. Co ważne, od 2014 r., na skutek wprowadzenia Rekomendacji S, kredyty walutowe, indeksowane albo denominowe w walutach obcych, powinny być oferowane jedynie tym klientom, którzy uzyskują trwałe dochody w danej walucie (zabezpieczenie regularnej obsługi i spłaty kredytu).

Co istotne, kredyt walutowy jest zazwyczaj niżej oprocentowany niż złotówkowy. Bazuje on bowiem na LIBOR albo EurlBOR, a nie WIBOR – obce stopy bankowe są niższe niż stawka warszawska. Przedkłada się to na mniejszy całkowity koszt kredytu oraz mniejszą miesięczną ratę. Ponadto wiele korzyści może przynieść przewalutowanie kredytu walutowego, dokonane w odpowiednim momencie. To zachęca do zaciągania kredytów walutowych. Nie wolno jednak zapominać o ryzyku związanym ze zmianą kursu walutowego. Jakiś czas temu w Polsce bardzo popularne były kredyty hipoteczne zaciągane we frankach. Były one bardzo korzystne. Z czasem jednak doszło do znacznego podrożenia franków – co oczywiście odbiło się negatywnie na kredytobiorcach. Sprawa stała się na tyle poważna, że interwencje zapowiedział rząd i prezydent.

Kredyty walutowe mogą być korzystne, jednak ich zaciągnięcie wymaga rozwagi i analizy sytuacji. Nie wolno przy tym zapominać o spreadzie, czyli ukrytym koszcie kredytu, i ryzyku walutowym.